Posts Tagged ‘Jemen’

“Al Hakima” - w baśniowej krainie królowej Saby

Środa, styczeń 13th, 2010

Jemen jest jak arbuz - powiedział mi kiedyś gubernator Damaru - Z zewnątrz ma twardą skórę, ale wewnątrz - pyszności!” Chcąc naprawdę poznać ten kraj nie można uganiać się jedynie za oryginalnymi widokami, rozpytywać o wszystko, nie dając nic z siebie w zamian. To nie podoba się dumnym Jemeńczykom. Ale gdy spotkają dobrych fachowców, którzy podchodzą do nich z prostotą i chcą naprawdę im się przysłużyć, opada chropowata skorupa i budzi się życzliwość i zaufanie. Wtedy dopiero można ich poznać i zżyć się z nimi. Wtedy też przybysz zaczyna się zastanawiać, czy ludzie ci byliby istotnie szczęśliwsi, gdyby do kraju ich przeniknęła zachodnia cywilizacja.”

“Al Hakima” to wspomnienia Claudie Fayein, Francuski, która w latach 50-tych XX wieku została zatrudniona w Jemenie jako lekarz. To subiektywne spojrzenie na kraj oczyma Europejki, która dzięki wykonywanemu zawodowi miała możliwość wejrzenia w różne obszary życia mieszkańców, poznania wielu zakamarków jemeńskiego świata. Służyła medyczną radą zarówno urzędnikom, wojskowym i kupcom w Sanie, jak i ubogim mieszkańcom górskich wiosek, kończąc na dostojnikach królewskich. Jej pacjentkami były także mieszkanki  haremów.

Odwiedzając chorych w różnych częściach Sany, autorka była świadkiem przeróżnych, czasem smutnych, ale czasem też pokrzepiających serce historii ludzkich. Była gościem na salonach, jadała posiłki z rodzinami swoich pacjentów, brała udział w towarzyskich spotkaniach jemeńskich kobiet. Poznała więc dobrze codzienne życie Jemeńczyków, ich rozrywki i lokalne zwyczaje.  Autorka, pracując w ciężkich warunkach medycznych stawała nieraz  przed trudnymi wyzwaniami. Była świadkiem jak w świadomości Jemeńczyków zaufanie do nowoczesnej medycyny łączy się z dawnymi wierzeniami i przesądami.

Książka tym bardziej warta polecenia, gdyż opisuje Jemen połowy XX wieku, wówczas niezwykle tajemniczy i niepoznany.

Sana, miasto baśni tysiąca i jednej nocy

Wtorek, styczeń 12th, 2010

Sana, stolica Jemenu zachwyca niezwykłą architekturą Starego Miasta z kamienicami z XI wieku, orientalną atmosferą i tradycyjnymi strojami mieszkańców. Spacerując labiryntami spokojnych uliczek, na których unosi się zapach kadzidła i wschodnich przypraw mamy szanse poczuć się jak w jednej z baśni tysiąca i jednej nocy.

1s

2s

3s

4s

6s

7s

9s

8s

10s

Stare Miasto w Sanie

Sokotra - smocza wyspa

Niedziela, listopad 29th, 2009

drzewo smoczeSokotra to niewielka wyspa na Oceanie Indyjskim. Wyspa dzikich gór, pięknych plaż, tajemniczych kanionów i jaskiń. Tym, co najbardziej czyni to miejsce szczególnym jest przyroda. Żyje tu wiele endemicznych gatunków flory i fauny, czyli niespotykanych nigdzie więcej na świecie. Są to m.in. drzewa, korale, nietoperze, jaszczurki, koniki polne, kraby, ryby, węże, żółwie. 150 milionów lat temu, w okresie mezozoicznym, wyspa była częścią afro-amerykańskiej masy lądowej, a po oddzieleniu się od pra-kontynentu przez wieki funkcjonowała w całkowitej niemal izolacji, co uczyniło ją unikatową w skali świata. Obecnie nad walorami przyrodniczymi wyspy czuwa wiele organizacji, w tym ONZ, mające tu swoją placówkę naukową. Dążą one do zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego w harmonii z unikalną przyrodą. By zachować środowisko w niezmiennym kształcie wprowadzono obowiązywanie zasad eko-turystyki.

Wielowiekowa izolacja nadała szczególny charakter również kulturze mieszkańców. Mimo, że administracyjnie Sokotra należy do Jemenu, to pod wieloma względami jest odrębna. Współcześni mieszkańcy wyspy to mieszanka arabsko-afrykańska. Z racji bliskiego sąsiedztwa jednymi z  pierwszych osadników byli przybysze z Rogu Afryki, głównie terenów współczesnej Somalii. Spory odsetek mieszkańców posługuje się sokotri - dialektem starodawnego języka południowoarabskiego. Specyficzny jest także sposób witania się Sokotryjczyków, polegający na dotknięciu się nosami oraz następującej po nim serii poklepywań i dotknięć ramieniem.

Większość mieszkańców zajmuje się rybołówstwem, a także hodowlą kóz i owiec. Poza głównym ośrodkiem wyspy - miasteczkiem Hadibu - mieszkają oni głównie w domach zbudowanych z kamienia, będącego lokalnym budulcem, doskonale przystosowanych do panujących tu warunków klimatycznych. Panuje tu klimat zwrotnikowy - słońce mocno świeci przez większą część roku, temperatury oscylują między 25 a 40 stopni Celsjusza, powietrze zaś ma duży stopień wilgotności.

Symbolem wyspy jest drzewo krwi smoczej, jeden z gatunków endemicznych, które nazwę zawdzięcza żywicy koloru brunatnego, służącej jako naturalny barwnik i środek medycyny ludowej. Rozłożysta gęsta korona drzew sprawia, że wyglądają one niczym ogromne, zielone parasole, na tle surowego górskiego krajobrazu (rosną powyżej 500 m n.p.m. ).

Sokotra jest obok Afryki Wschodniej, Wybrzeża Malabarskiego w Indiach i wybrzeża południowoarabskiego jedną z ojczyzn kadzidła. Rosnące tu drzewa kadzidłowca i mirry to również gatunki endemiczne. Ich bardzo aromatyczna żywica z powodzeniem służy jako kadzidło, a przez Sokotryjczyków jest także uważana za doskonały amulet, chroniący przed złymi duchami.

Jemeńczycy pracujący za granicą w 2008 roku przesłali do kraju ok. 1,4 mld USD

Wtorek, listopad 24th, 2009

Yemen Times, nr 1314, 31.10.2009

Jemeńczycy pracujący za granicą stanowią jeden z najważniejszych sektorów sprzyjających rozwojowi gospodarczemu Jemenu. Centralny Bank Jemenu wskazuje w swoim raporcie, iż transfery pieniężne z zagranicy wyniosły w 2008 roku 1,4 mld USD, w porównaniu z 1,3 mld USD rok wcześniej. Ten sam raport podaje, że w minionych kilku latach wartość transferów z zagranicy sięgała ok. 7% PKB, chociaż widoczny jest znaczący ich spadek w ostatnim czasie, w wyniku globalnego kryzysu gospodarczego, który przyczynił się do utraty pracy przez wielu Jemeńczyków.

Chociaż istnieje duża rozbieżność w różnorodnych szacunkach dotyczących liczby uchodźców jemeńskich pracujących za granicą, prawdopodobnie jest ich około 1 miliona, głównie w krajach Zatoki, Azji Południowo-Wschodniej oraz Stanach Zjednoczonych.

Szacuje się, że w latach 70-tych oraz 80-tych ubiegłego wieku, wartość transferów pieniężnych wynosiła rocznie od 1 do 2 mld USD. Jednak poczynając od lat 90-tych spadła do ok. 1 mld USD, ponieważ wielu Jemeńczyków zmuszonych było do powrotu do kraju w wyniku wojny w Zatoce.

Wedłu raportu Banku Światowego z 2007 roku, Jemeńczycy pracujący za granicą przesłali do Jemenu w latach 2000-2007 ponad 10 mld USD.

Oficjalne statystyki Ministerstwa ds. Uchodźców wskazują, iż suma inwestycji przeprowadzonych w Jemenie przez uchodźców pracujących za granicą wyniosła ok. 6 mld USD, a w ich efekcie powstało ok. 15 tysięcy miejsc pracy. Wskazują one także, iż większość z tych inwestycji ulokowana została w branży nieruchomości, w tym w budowę hoteli i budynków mieszkalnych.

Jemen liczy na przyciągnięcie w przyszłości jak największej liczby inwestycji diaspory jemeńskiej także w innych branżach, ponieważ nieruchomości nie przyczyniają się w wystarczającym stopniu do niwelowania skali ubóstwa i bezrobocia wśród młodzieży.

Na podstwie: Yemen Times, tytuł oryginału: Yemeni emigrants’ remittances

Tłum. B. Lis

Sokotra - GALERIA

Poniedziałek, listopad 16th, 2009

1 2 3 4 6 7 8 9 11 14 16 17 19 21 18 23 24 25 10 27

Wojska saudyjskie zwiększają swoją obecność na granicy z Jemenem

Poniedziałek, listopad 16th, 2009

Wojskowy informator saudyjski przekazał gazecie Aš-Šarq al-Awsat, iż w ciągu minionych dwóch dni Arabia Saudyjska wysłała liczne posiłki wojskowe aby wzmocnić siły stacjonujące na granicy z Jemenem i zapobiec jej przekraczaniu przez rebeliantów jemeńskich. Źródło gazety poinformowało także, że siły saudyjskie zamierzają zlikwidować domostwa zlokalizowane na pograniczu, ewakuowane niedawno w obawie przed ich wykorzystywaniem przez rebeliantów przenikających z terytorium jemeńskiego. Opuszczone domostwa wykorzystywane były przez nich w ciągu dnia do przeprowadzania ataków na wojska saudyjskie, a nocą służyły za kryjówkę.

Gazeta uzyskała zarazem potwierdzenie, iż doszło do zaatakowania stanowisk wojsk saudyjskich przez rebeliantów jemeńskich, jednak wiarygodne źródło zaprzeczyło, jakoby doszło do jakichkolwiek strat wśród żołnierzy, jak było to podawane wcześniej. Informator potwierdził także, iż w rejonie operują tajne oddziały, zapewniające od początku konfliktu wsparcie dla działających wojsk w przeczesywaniu trudno dostępnych terenów. Wojsko potwierdziło jednocześnie, że cały wczorajszy dzień (sobota) trwały bombardowania stanowisk rebeliantów w rejonie masywu Dżibāl Rāzih. Oddziały saudyjskie zintensyfikowały także działania obserwacyjne na pograniczy saudyjsko-jemeńskim, po tym jak zauważono grupę przemytników z zaopatrzeniem, prawdopodobnie wykorzystywanym przez rebeliantów. Informator gazety zapewnił także, iż w wyniku bombardowań oraz przeczesywania obszarów przygranicznych przez wojska saudyjskie, znacznie zmniejszyła się liczba nielegalnie przekraczających granicę. Przyczyniło się do tego także zlokalizowanie wielu centrów zaopatrzenia rebeliantów oraz ich składów broni w pasie granicznym.

W kontekście tym warto wspomnieć, iż władze jemeńskie ostrzegły swoich obywateli zamieszkujących w rejonie Sa‛da przed współpracą z oddziałami rebeliantów, w tym także w zakresie sprzedaży oraz kupna fałszywych banknotów, w szczególności dolara amerykańskiego oraz saudyjskiego rijala.

Informator gazety ujawnił, iż w rejonie znalazły schronienie grupy terrorystyczne, intensywnie pacyfikowane przez jemeńskie siły bezpieczeństwa, po tym jak zlikwidowane zostały ich linie zaopatrzenia w broń, żywność oraz paliwo. Zajęły się one produkcją sfałszowanych dolarów amerykańskich oraz rijali saudyjskich, dzięki którym zakupują broń oraz żywność od współpracujących z nimi grup. Twierdzi on również, iż specjaliści współpracujący z nimi - przy czym zaznaczył, iż nie są to Jemeńczycy - dysponują doskonałymi urządzeniami i wytwarzają banknoty podrobione w sposób doskonały, które odróżnić mogą jedynie specjaliści. Informator poinformował również o tym, że terroryści rozprzestrzeniają fragmenty sfabrykowanych filmów, na których widać ciała osób ubranych w mundury saudyjskie i jemeńskie, umieszczając je w internecie w celach propagandowych. Wykorzystują oni także przerobione za pomocą m.in. programu Photoshop zdjęcia. Materiały te rozprzestrzeniają za pomocą takich mediów jak YouTube.

Warto dodać, że po raz pierwszy w historii regionu Ğīzān zlikwidowano problem katu, rośliny spożywanej przez niektórych mieszkańców. Władze saudyjskie kładły nacisk na zabronienie jego spożywania, uznając go za środek narkotyczny. W regionie przygranicznym wojska saudyjskie powstrzymały także przemyt tej rośliny. Jest to o tyle istotne, że przemyt katu stanowił jedno z głównych źródeł dochodu dla mieszkańców jemeńskiego regionu Sa‛da, w tym dla rebeliantów Hūtī walczących z rządem jemeńskim. Co więcej, graniczne patrole saudyjskie doprowadziły także do zmniejszenia przemytu haszyszu z Jemenu do Arabii Saudyjskiej. Jak poinformował generał Muhammad Abd ar-Rahman az-Zahrani, dowódca wojsk ochrony pogranicza regionu Nağrān, w ostatnim czasie zatrzymano przemytników zamierzających dostarczyć do Arabii Saudyjskiej 82 kilogramy haszyszu.

Na podstawie Aš-Šarq al-Awsat, nr 11310 z 15 listopada 2009

Tłum. B. Lis

Kadzidło w Jemenie

Poniedziałek, listopad 2nd, 2009

Kadzidło od najdawniejszych czasów związane jest z regionem Jemenu. Jego uprawa na tych terenach miała miejsce już w starożytności. Drzewa kadzidlane rosły wówczas w dolinie Hadramawtu i na wybrzeżu Morza Arabskiego oraz na Sokotrze, dziś uprawiane są tylko w tych dwóch ostatnich miejscach.

Uprawa kadzidła, jak pisze Piliniusz w Historii naturalnej, była w starożytnej Arabii owiana tajemnicą, a drzewa kadzidlane pilnie strzeżone przez wybrane rodziny, których członków uważano za osoby uświęcone. Niezwykłą atmosferę zbioru kadzidła potwierdza Herodot, według którego drzew kadzidlanych strzegły małe skrzydlate węże o różnych kolorach.

Także we współczesnym Jemenie zachowała się w wierzeniach ludowych wiara, że kadzidło to niezawodny środek odstraszający złe moce. W zasadniczych momentach ludzkiego życia, takich jak narodziny i śmierć, a także podczas ceremonii ślubnych kadzidło było i jest powszechnie używane. Pali się je w kadzielnicy razem z mirrą oraz żywicą drzew iglastych i jałowca przy ciężarnej kobiecie, a na przykład w Adenie nowo narodzone dziecko jest okadzane kadzidlanym dymem. W trakcie ślubnych ceremonii następuje moment kiedy panna młoda przechodzi przez obłok dymu kadzidła. Bywa ono także stosowane w jemeńskich toaletach, zgodnie z wierzeniem, że w trakcie czynności sanitarnych, podczas których człowiek jest częściowo rozebrany, wzrasta ryzyko oddziaływania złych dżinów. Aby wygnać z ciała szkodliwe duchy pali się kadzidło z dodatkiem mirry, żywicy drzewa smoczego (Dracaen cinnabari), rosnącego na Sokotrze oraz suszonego soku aloesu.

Podobna kadzidłu mirra jest wonną żywicą otrzymywaną z balsamowca mirra (Commiphora abyssinica i Commiphora myrrha), niskiego kolczastego drzewa, którego miejscem występowania, poza wybrzeżem Erytrei i północą Somalii, jest Jemen. W Jemenie jest ona obecnie uprawiana na zachodnich i południowych wyżynach. Żółtobrązowe grudki mają gorzki smak i aromatyczną woń, dlatego też mirra poza tym, że jest wykorzystywana do celów leczniczych i kosmetycznych, jest też używana jako kadzidło. Swoisty zapach i właściwości mirry były doceniane już przez starożytnych, Palestynki nosiły ją dla ładnego zapachu w woreczkach powieszonych na szyi, Grecy stosowali ją do wyrobu napoju alkoholowego, w Egipcie służyła do mumifikacji i nawet w Biblii wspomniane jest o niej kilkakrotnie (np. Księga Wyjścia 30: 1-10). We współczesnym Jemenie mirra jest palona, podobnie jak kadzidło, dla miłego zapachu, a także by oczyścić przestrzeń ze złych mocy. W niektórych jemeńskich rodzinach istnieje tradycja, by mirrę zapalić przy nowo narodzonym dziecku.

“Złe oko” w kulturze muzułmańskiej

Czwartek, październik 8th, 2009

Wiara w „złe spojrzenie”, znana w wielu kulturach świata, a mająca swe początki już w czasach prehistorycznych, jest bardzo rozpowszechniona i głęboka w społeczeństwach muzułmańskich. „Złe oko”, po arabsku ‘ajn, oznacza spojrzenie człowieka, zwierzęcia lub dżina, przynoszące nieszczęście. Ludowa wiara w siłę „złego oka” jest bardzo silna, w Maroku wierzy się, że ma ono moc pustoszenia wsi i miast, w górach Afganistanu natomiast panuje przekonanie, że od złego spojrzenia nie można się w żaden sposób uwolnić.

Według wierzeń ludowych na działanie „złego spojrzenia” najbardziej narażone są dzieci, kobiety (szczególnie ciężarne) oraz urodziwi ludzie. „Złe spojrzenie” to spojrzenie pełne zazdrości, zawiści, ale często również wyraża się ono w pochwałach - stąd wywodzi się tradycja, by nie chwalić urody małego dziecka. Komplementy, zwłaszcza wyrażane przez obcych, uchodzą za niebezpieczne, jednak wypowiadając formułę a\\\’uzu bil-lah („Niech Allah uchroni!”) oraz maszallah („Co Bóg zachce”) lub bismillah (”W imię Boga Miłościwego, Litościwego”) można się zabezpieczyć przed niekorzystnymi skutkami wypowiedzianych pochwał.

Ponoć sam prorok Muhammad głęboko wierzył w działanie złego, zazdrosnego spojrzenia, jest to więc niejako wierzenie usankcjonowane przez islam. Nawet w Koranie istnieją ustępy mówiące o tym zjawisku (sura 113, w. 1-5), a trzy ostatnie sury uważa się za szczególnie skuteczne przeciwko „złemu spojrzeniu”.

Naturalnym składnikiem, który jest przez wielu muzułmanów uważany za posiadający właściwości ochronne przeciwko dżinom oraz „złemu oku” jest kadzidło (arab. bachur). Wierzy się, że noszone przy sobie zapewnia ochronę, zaś spalanie w kadzielnicy i okadzanie wonnym kadzidłem pomieszczeń oczyszcza je i ochrania przed dżinami.

Popularnymi w świecie islamu, szczególnie w Turcji i Egipcie, amuletami przeciwko „złemu oku” są niebieskie koraliki oraz paciorki imitujące oko. Wiesza się je w domach, samochodach i biurach, a także przyszywa do dziecięcej odzieży lub nosi w formie naszyjnika lub bransolety. Wszystko, co przyciąga oko i ucho jest użyteczne jako amulet chroniący przed złem. Takie zadanie spełnia więc biżuteria - noszona przede wszystkim przez kobiety i dzieci. Wierzy się, że brzęczące wisiory oraz wygrawerowane na biżuterii inskrypcje (wersety Koranu, imiona Boga lub Muhammada) potrafią odpędzić „złe oko”. Magiczne właściwości przypisuje się także różnym kamieniom szlachetnym i ozdobnym. W Jemenie na przykład pannie młodej zakłada się naszyjnik zrobiony z czerwonego koralu, ponieważ wierzy się, że przyniesie jej to szczęście w życiu i uchroni od złego. Talizmanami przeciwko „złemu oku” są także monety (na wielu z nich widnieje wyznanie wiary, czyli szahada) oraz dzwonki, które beduini wieszają na szyi swemu najcenniejszemu zwierzęciu, a mianowicie wielbłądowi.

Kadzidło - zapach Orientu

Środa, wrzesień 30th, 2009

kadzidlo22

Kadzidło, czyli żywica drzewa kadzidłowego Boswellia, ma bardzo starą historię. Jego ojczyzną jest środkowa część wybrzeża południowoarabskiego (obecnie w granicach Jemenu i Omanu), Sokotra, Afryka Wschodnia (Etiopia, Somalia, Kenia) i Wybrzeże

Malabarskie w Indiach. Jego uprawa na tych terenach miała miejsce już w starożytności. Stamtąd trafiało ono do odległych krajów, będąc traktowane jako towar luksusowy, przewyższający niejednokrotnie swoją ceną wartość złota. Od około 600 r. p.n.e. do 500 r. n.e. z Arabii Południowej na wybrzeża Morza Śródziemnego prowadził szlak handlowy, zwany szlakiem wonności. To wówczas kadzidło stało się ważnym elementem kultu w starożytnej Grecji i Rzymie.

Żywica kadzidłowca zawiera olejki eteryczne, co sprawia, że podczas spalania wydzielany jest przyjemny aromat. Palenie kadzidła związane było dawniej z wieloma dziedzinami życia - traktowano je jako środek zapachowy i pielęgnacyjny, a także stosowano w praktykach religijnych i magicznych. Kadzidło już w starożytności było palone na świątynnych ołtarzach, zwyczaj ten przetrwał, i do dziś jest to praktykowane m. in. w religii chrześcijańskiej, buddyzmie i islamie.

W tradycji arabskiej i indyjskiej kadzidło uważane jest za posiadające właściwości ochronne przeciw “złemu oku” (czyli urokowi) oraz dżinom. Wierzy się, że noszone przy sobie, jako amulet, zapewnia bezpieczeństwo, zaś spalanie i okadzanie wonnym kadzidłem pomieszczeń oczyszcza je i chroni przed złymi mocami.

Nowe produkty z Jemenu

Czwartek, wrzesień 24th, 2009

dzambijja1Z przyjemnością prezentujemy nowe produkty z fascynujacego Jemenu. Od dziś mogą Państwo poczuć najwyższej jakości kadzidło naturalne, którego Jemen jest ojczyzną. Orientalny aromat wprowadza w odprężający nastrój i przywodzi na myśl wąskie uliczki wschodnich miast. Aby palenie kadzidła przebiegało sprawnie i było prawdziwą przyjemnością przywieźliśmy dla Państwa oryginalne jemeńskie kadzielnice: z kamienia i gipsu. Dodatkowo w naszej ofercie znaleźć można orientalne ramki do zdjęć, lampiony z płótna i miedzi oraz nowe modele arabskiej biżuterii. Zupełnie wyjątkowym produktem jest tradycyjny ozdobny nóż jemeński, zwany dżambijją.

Zapraszamy serdecznie do wędrówki wśród nowości naszego sklepu!